Rozwiązania AI: rozmawiamy długo, budujemy szybko
Pomagamy firmom wdrażać AI tak, żeby działało na ich własnych danych i w ich procesach, a nie tylko na slajdach. To jeden z pięciu obszarów, w których działa CRODU, firma z Krakowa. Od ponad 20 lat tworzymy oprogramowanie dla firm.
Rozwiązania AI
Rozmawiamy długo. Budujemy szybko.
Wdrożenie AI to zmiana sposobu pracy, nie zakup narzędzia. Dlatego zaczynamy od ludzi, którzy znają firmę od środka, a nie od systemów. Kiedy wiemy, jak firma naprawdę działa, budujemy pierwszą funkcję i pokazujemy ją działającą na Twoich danych, nie na slajdach. A jeśli okaże się, że nie potrzebujesz AI, tylko zwykłej automatyzacji, powiemy to pierwsi.
Co robimy
- Agenci do powtarzalnej roboty: zapytania od klientów, dokumenty, faktury, terminy, statusy. Zespół wraca do rozmów z klientami i do decyzji.
- Automatyzacja tam, gdzie wystarczy, żeby dane z jednego miejsca trafiały do drugiego i nikt nie przepisywał pięć razy tego samego. Bez AI, jeśli AI nie jest tam potrzebne. Zwykła automatyzacja jest wtedy tańsza, szybsza i bardziej przewidywalna.
- Modele językowe podpięte do tego, co już masz: ERP, poczta, kalendarz, dokumenty, tablica zadań. Jedna wspólna pamięć firmy zamiast czatu, który zapomina po zamknięciu okna.
- Baza wiedzy firmy, która może stać na sprzęcie u Ciebie: dokumenty, ich indeks i wyszukiwanie zostają wtedy w firmie.
- Utrzymanie i dostrajanie po starcie. Modele zmieniają się dziś częściej niż kiedykolwiek, integracje i procesy też. Ktoś musi tego pilnować, także za pół roku.
Jak pracujemy
- Rozmowy. Z szefem, z pracownikami, potem znowu z pracownikami. Spisujemy, jak firma działa, gdzie ucieka czas i co siedzi tylko w czyjejś głowie. To tydzień rozmów, nie projekt AI, i najtańsza rzecz, jaką można w firmie zrobić. Czasem wystarcza za cały projekt.
- Umowa zanim powstanie kod. Funkcja opisana ludzkim językiem i pokazana, uzgodniona cena i termin. Dopiero wtedy budujemy.
- Najpierw obok, potem zamiast. Nowa funkcja pracuje równolegle z dotychczasowym sposobem, na prawdziwych danych, a Ty patrzysz na wyniki. Na produkcję wchodzi po Twojej zgodzie i na każdym etapie możesz powiedzieć stop.
Na czym stoimy
- Nie zastępujemy ludzi, sprawdzamy robotę. Osoba, która raz w miesiącu ręcznie sprawdza faktury leasingowe, zostaje na miejscu i dalej odpowiada za ten proces. Maszyna robi to samo obok i pokazuje różnice albo sprawdza po niej jako drugi czek. Znika tylko ryzyko, że coś przejdzie niezauważone.
- Tak projektujemy proces: model podpowiada, człowiek zatwierdza, a dokument końcowy powstaje z zatwierdzonych danych, nie z generatora. Gdy model się pomyli, praca idzie dalej ręcznie, tą samą ścieżką.
- Wiemy, gdzie są dane. Bazę wiedzy i dokumenty możemy utrzymać na sprzęcie w firmie. Jeśli część pracy robi model u zewnętrznego dostawcy, zanim cokolwiek wyjdzie na zewnątrz, ustalamy z Tobą, co, w jakiej formie i po co.
- Test wyłączenia. Wyłączamy AI na chwilę i patrzymy, co zostaje. Jeśli ludzie dalej rozumieją proces i umieją pracować, wdrożenie się udało. Jeśli nie, to był zakup, nie wdrożenie. Żadne narzędzie nie może uzależnić od siebie firmy.
Gdzie to już działa
- Firma wielooddziałowa: obieg dokumentów pracowniczych. Rozmowa z agentem albo ręczna karta na tablicy, z tego powstaje gotowy dokument z zatwierdzonych danych i trafia prosto do systemu firmy. Ta sama ścieżka działa bez udziału modelu.
- Lokalna baza wiedzy dla firmy pracującej na poufnych dokumentach: dokumenty indeksowane i przeszukiwane na jej sprzęcie, bez chmury.
- Nasz własny dział sprzedaży: system z modelami językowymi przez całą dobę kwalifikuje firmy i zakłada karty na tablicy. Decyzję, komu napisać, podejmuje człowiek. Na sobie testujemy to, co proponujemy klientom.
Pięć pytań do każdego, kto chce Ci sprzedać AI
Ile czasu spędzicie w mojej firmie, zanim cokolwiek zaproponujecie?
Jeśli oferta jest szybciej niż pytania, to sprzedaż, nie wdrożenie. „Godzinka na start” mówi wszystko. Weź jeden dział swojej firmy: opiszesz go w godzinę?
Gdzie fizycznie trafią moje dane i czy ktoś się na nich uczy?
Większość ludzi nie wie, na jakim modelu działa czat, do którego wkleja dane firmy. Zanim cokolwiek wyjdzie na zewnątrz, trzeba wiedzieć co, w jakiej formie i po co.
Co się stanie, kiedy ten model za pół roku przestanie być serwowany? Kto to poprawi i za czyje pieniądze?
Dostawcy wyłączają stare modele i wypuszczają nowe. Bez stałego wsparcia to, za co zapłaciłeś, po prostu przestaje działać. Ktoś, kto nie mówi o długim zaangażowaniu, już wie, że go wtedy nie będzie.
Które z moich procesów będą działać dalej, jeśli wyłączę AI?
Pod spodem musi siedzieć zwykły, przewidywalny system. Sprawdzian jest prosty: wyłączamy AI i firma nadal działa. Jak nie działa, to nie było wdrożenie. To był zakup.
Czy ja tu w ogóle potrzebuję AI, czy zwykłej automatyzacji?
AI ma sens tam, gdzie naprawdę trzeba rozumieć język albo podjąć decyzję. Nie tam, gdzie wystarczy poukładać proces. Jedna faktura leasingowa w miesiącu, z której ktoś ręcznie przepisuje te same dane, nie potrzebuje modelu. Potrzebuje jednej osoby, której czas przyda się gdzie indziej.
Napisz, gdzie u Was ucieka najwięcej czasu. Od tego zaczniemy.
English version · Wersja 2D strony · crodus.ai · MrFile · hello@crodu.com